Gdyby rekrutacja na studia wyglądała jak rekrutacja do pracy.

Wyobraź sobie rekrutację na uczelnię wyższą. Kandydaci składają swoje wnioski, przesyłają dokumenty, wyniki egzaminów i czekają na decyzję komisji. Po kilku dniach rektor ogłasza jednak zaskakującą informację: „Przeanalizowaliśmy tylko pierwsze 100 zgłoszeń. Spośród nich wybraliśmy 30 najlepszych kandydatów. Reszty nie sprawdzaliśmy”.

Continue Reading